A czemu by się nie podzielić swoją wiedzą... Informacje się przydały? Zostaw komentarz.
RSS
wtorek, 28 czerwca 2016

Gdyby ktoś otwierał sitodruk na terenie województwa podkarpackiego i był zainteresowany moją pomocą lub miał jakiekolwiek pytania odnośnie sitodruku zapraszam do kontaktu mailowego. 

Jeśli ktoś ma pomysł na jaki temat mógłby powstać następny post, zapraszam wpisywania pomysłów w komentarzu.

W miarę wolnego czasu postaram się odpowiadać Wasze na pytania.

11:30, hubertus123
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 listopada 2012

Ciężko pisać o technice drukowania, do tego dochodzi się oczywiście praktyką...
Przy druku na reklamówkach, workach foliowych, ustawiam sito ok. 0,5-2 mm równolegle nad stołem. Im mniejsza szczelina, tym mniej muszę dociskać raklą, z drugiej strony, jeśli szczelina jest większa, to mniejsze prawdopodobieństwo, że worek będzie się przyklejał do sita. Generalnie, zaczynam od mniejszej szczeliny, a jeśli jest problem zwiększam ją w czasie drukowania.
Konsystencja farby. Zaczynam drukować raczej gęstszą farbą, a jeśli okazuje się zbyt gęsta, podczas drukowania dolewam rzadszej. Podobnie z opóźniaczem - na początek daję go niewiele lub wcale, jeśli widzę, że farba przysycha na sicie, dolewam farby z większą  ilością opóźniacza, bądź wlewam go trochę bezpośrednio na sito i mieszam raklą. Oczywiście później należy zrobić kilka nadruków próbnych na gazecie na przykład.
Sprawa jest niby prosta, jeśli coś nie wychodzi, należy:
1. Zwiększać/zmniejszać szczelinę między sitem a stołem.
2. Regulować konsystencję farby i ilość opóźniacza.
3. Mniej lub bardziej dociskać raklę, ewentualnie kąt jej pochylenia.

W przypadku drukowania na gotowych torbach papierowych z uchwytem, które w praktyce często są pogięte, czy pofałdowane, odstęp sito-stół będzie większy, farba o gęstszej konsystencji z większą ilością opóźniacza i docisk rakli mocniejszy.

Na opakowaniach tekturowych, np. na pizzę, gdzie karton jest równy, bywa tak, że sito "dotyka" kartonu. Warto stosować tu rzadsze sita "100" i gęstszą farbę, gdyż karton chłonie farbę i nadruk może nie mieć intensywnego koloru.

W przypadku nadruku na styropianowych opakowaniach stosuję więszky odstęp sito - drukowane opakowanie, powiedzmy od 2 mm nawet do 4 - 5 mm i drukuje bardziej pochylając rakiel. Farba gęsta.

sobota, 09 czerwca 2012

Do drukowania używam farb firmy Sico. Głównie Sico Cartoflex.

Drukuję nimi na kartonach papierowych, reklamówkach (aktywowanych) i folii aktywowanej (jonizowanej), a także na jednorazowych pojemnikach styropianowych:

Farby można zamówić bezpośrednio u przedstawiciela Sico, za przesyłkę doliczają chyba pięć złotych, a towar dostaję następnego, góra za dwa dni. Informacje na stronie internetowej Sico.

Do farb stosuję dwa rodzaje rozcieńczalników - CF2000 normalny i CF4000 lekko opóźniający, którego dodaję do farby, gdy drukuję małe wzory. Dzięki temu sito nie zasycha, ale też farba dłużej schnie.

Do drukowania na pojemnikach styropianowych staram się stosować dosyć gęstą farbę, gdyż po dodaniu większej ilości rozpuszczalnika zauważyłem, że w styropianie pojawiają się jak ja to nazywam "wżery", czyli styropian się rozpuszcza. Więc raczej do farby dodaję rozcieńczalnik lekko opóźniający, aby farba była gęsta, ale jednocześnie nie przysychała na sicie.

 

Używam również farb Sico EC Eureco. Drukuję nimi na pojemnikach plastikowych:

Do farb Eureco również stosuję dwa rozcieńczalniki, normalny EC2000 i lekkoopóźniający EC4000.

poniedziałek, 09 stycznia 2012

Po zakończonym druku myję dokładnie sito używając białego czyściwa bawełnianego i rozpuszczalnika nitro. Do końcowego czyszczenia używam ekologicznego środka do zmywania Autosolve Graphics.

Następnie zwilżam sito wodą i nanoszę używając czyściwa (mozna uzyć również na przykład pędzel) odwarstwiacz Autostrip Powder. Po kilku minutach dokładnie spłukuję silnym strumieniem wody.

Po wyschnięciu znów dokładnie czyszczę rozpuszczalnikiem Autosolve graphics, po czym płuczę wodą, nanoszę odtłuszczacz Degreaser Concentrate i po kilku minutach znów płuczę wodą. Po wyschnięciu rozprowadzam emulsję światłoczułą Plus 2000. Nakładanie emulsji oczywiście musi się odbywać w ciemni. U mnie jest to wydzielone pomieszczenie z zasłoniętymi oknami, gdzie panuje dosyć mocny półmrok.

Emulsję należy nakładać z obu stron sita, najpierw z zewnątrz, następnie wewnątrz (tam gdzie przesuwamy raklą). Suszenie powinno odbywać się w pozycji poziomej, stroną zewnętrzną do dołu. W praktyce suszę "farelką" w pozycji pionowej i jest OK.

Gotowe do naświetlenia sita przechowuję w ciemni w czarnym worku foliowym, aby nie było dostępu światła. Nie wiem jak długo mogą one "leżakować" z emulsją, ale najdłużej jak u mnie czekały, to ze dwa miesiące i nie było problemu z naświetleniem.

Po naświetleniu ubytki emulsji wypełniam Regular Filter.

Wszystkie wymienione środki chemiczne oprócz nitra są firmy Sico.

niedziela, 01 stycznia 2012

Na szybę kładę kliszę, czyli wzór nadruku wydrukowany czarnym tuszem na przezroczystej folii. Na to przykładam zaciągnięte emulsją światłoczułą, wysuszone sito, następnie daję gruby na sześć milimetrów arkusz czarnej gumy, na to szyba i cztery kilogramowe ciężarki. Włączam stoper, świecę przez zadany czas. Następnie wypłukuję wzór myjką ciśnieniową. najpierw niewielkim ciśnieniem, później średnim. Po wysuszenie ewentualne ubytki emulsji wypełniam odpowiednim wodnym preparatem.

czwartek, 29 grudnia 2011

Jak samemu zrobić naświetlarkę do sitodruku?

Najprostszy i najtańszy sposób to naświetlać lampą halogenową. Jednak proces naświetlania w/w trwa stosunkowo długo (po kilkanaście minut i więcej), a efekt jest różny. Może zdarzyć się, że emulsję wysuszymy, a nadal zostanie nie utwardzona...

Alternatywą jest naświetlanie świetlówkami UV.

Konkretnie świetlówką UV Philips TL-K 40W/10 R ACTINIC BL . Nie jest ona tania, bo jedna kosztuje kilkadziesiąt złotych. Ja znalazłem w tym roku za ok 45 złotych.

Na początek ze zwykłych płyt meblowych w kolorze białym montujemy obudowę i na niej instalujemy tyle świetlówek, aby pokrywały obszar naświetlanego sita. Ja w swojej mam ich jedenaście, odległość między nimi po ok. 2 cm.

Jak je podłączyć nie mam pojęcia, robotę zleciłem elektrykowi.

Poniżej kilka zdjęć:

Na górze obudowy leży 6 mm zwykła szyba. Odległość dna (tam gdzie są zamontowane świetlówki) do szyby - 20 cm.

Orientacyjne czasy naświetlania:

Sito 120 - ok. 54 s

Sito 100 - ok 60 s.

Sito 150 - ok. 40 s.

Jeśli naświetlamy wzór, gdzie są drobne elementy można skrócić czas o 2 sekundy. Najlepiej to samemu wypraktykować...

Naświetliłem setki sit i za każdym razem wszystko wychodzi bardzo dobrze.

Macie dodatkowe pytania, czekam na nie w komentarzach.

piątek, 02 grudnia 2011

Mamy sita, potrzebujemy jeszcze rynienkę do pokrywania sita emulsją, i rakle.

Rynienka do emulsji wygląda następująco:

i służy jak sama nazwa wskazuje, do pokrywania sita emulsją światłoczułą.

Rakla:

służy już do samego drukowania. Składa się z uchwytu (tu aluminiowego), może być również drewniany (ale ten jest cięższy i mniej odporny na kontakt z farbą i rozpuszczalnikami) i gumy raklowej. Ja wybrałem gumy niemieckiej firmy RKS o twardości 75SH zieloną jednowarstwową. Do moich potrzeb jest idealna.

Długości dobieramy odpowiednio do naszych potrzeb. Ja nabyłem 34, 25, 15, 10 i 5 cm.

19:52, hubertus123
Link Dodaj komentarz »

Ile sit i jakich na początek?

Ja najczęściej wykonuję nadruki wielkości od dwudziestu do trzydziestu centymetrów. Stąd zamówiłem sobie sita takiej wielkości, aby na jednym sicie zmieścić dwa takie wzory. Czyli rozmiar 40 x 60, a także kilka mniejszych 40 x 50 cm i 40 x 30 cm. Wszystkie jeden z boków mają 40 cm, a to dlatego, aby można używać jednej rynienki do zaciągania emulsją o długości 38 cm.

Jak wspominałem drukuję głównie na kartonie, torbach reklamowych foliowych i papierowych oraz pojemnikach styropianowych, farbami rozpuszczalnikowymi Sico CF. Wybrałem sita o gęstości 100 i 120.

100 są rzadsze, 120 gęstsze. Jednak jak się okazuje, 120-tki są wystarczające, 100 używam na bardziej chłonnych kartonach.

Ramki, siatki i naciąganie można zamówić np. w firmie Sico.

Koszt gotowego sita z aluminiową ramką profil 3 cm o wielkości np. 40 x 50 to ok. 150 zł.

Tagi: sita sitodruk
19:43, hubertus123
Link Komentarze (4) »
piątek, 25 listopada 2011

Jeśli chcemy otworzyć swój własny sitodruk zacząć należy od wyboru stołu do sitodruku. Mowa oczywiście o sitodruku ręcznym.

Aby to zrobić, musimy wiedzieć na czym chcemy drukować.

Ja potrzebowałem stołu, na którym można drukować na reklamówkach foliowych, torbach papierowych, opakowaniach kartonowych, jednorazowych pojemnikach styropianowych.

Zacząłem od wpisania w googlach "stół do sitodruku". I od razu trafiłem na firmę Wybrałem prosty stół do sitodruku z podsysem.

Co to jest podsys i po co? Kładąc na stole przedmiot do druku (reklamówka, torba, tektura), może on ulec przesunięciu. Na chłopski rozum, podsys jak sama nazwa wskazuje przysysa ów przedmiot do stołu.

Następnie zastanowiłem się jak duży ma być ten stół. Wybrałem 70 x 60 cm. Wystarcza mi to do swobodnego drukowania np. na dużych (50) cm opakowaniach.

Stół ma regulację uchwytu na sito - przód tył, góra dół (co przydaje się przy drukowaniu na grubszych przedmiotach jak np. opakowania styropianowe na żywność) i prawo lewo (co akurat nie jest mi potrzebne przy takiej wielkości stołu). Regulowana jest także wysokość samego stołu nad poziom posadzki. Za taka opcję zapłaciłem coś ok. dwa tysiące dwieście.

Tu zdjęcie nieco większego stołu:

Z powodzeniem taki stół można zrobić samemu, jeśli ktoś ma średnie pojęcie o spawaniu. Wtedy koszty można obniżyć pewnie o połowę, albo i więcej.

W w/w firmie można również kupić stoły do druku na koszulkach, do druku dwukolorowego oraz karuzele. Ale to nas nie interesuje jak na razie.

...cdn...

stat4u

Pytania, sugestie: hubertus123(at)gazeta.pl

Fotoblog przyrodniczy